Dimebag - Darrell Lance Abbot
Dzieciństwo:
"Dimebag" Darrell Lance Abbot urodził się 20.08.1966 w mieście Dallas w stanie Texas (USA). Jego ojciec był muzykiem country i nagrywał w swoim studio o nazwie "Pantego" (od miejscowości w Texasie gdzie było ono umiejscowione), gdzie nastoletni Darrell, którego znamy także pod pseudonimem Dimebag podpatrywał wielu bluesowych gitarzystów. Te wczesne inspiracje można usłyszeć w wielu dokonaniach Pantery. Wtedy także zaczął grać na gitarze. W wieku 16 lat nie chciano dopuścić go do gitarowego konkursu, ponieważ był za dobry.
Inspiracje:
Największymi inspiracjami dla Dimebaga byli: Eddie Van Halen i Ace Frehley - jego ulubiony gitarzysta. Potem wpływ na jego grę miały takie sławy jak Kerry King, Zakk Wylde, James Hetfield i Page Hamiltom.
Pantera:
Wszystko zaczęło się w Arlington, w Teksasie za sprawą dwóch braci - gitarzysty Darrella Lance'a Abbota (później posługiwał się ksywką "Dimebag") i perkusisty Vinniego Paula Abbota, synów słynnego w USA kompozytora i producenta płyty z muzyką country and western, Jerry'ego Abbota. To oni założyli Panterę. Nie można pominąć jeszcze jednego muzyka, Rexa Roberta Browna, basisty, który w Panterze grał od początku do zakończenia działalności. Na trzech pierwszych albumach - "Metal Magic", "Projects In The Jungle" i "I am The Night" wokalistą był Terry Glaze vel Terrence Lee (taka ksywka na dwóch ostatnich z wymienionych albumów). Dziś mało kto już o nim pamięta, ale albumy nagrane z jego udziałem osiągają zawrotne ceny na internetowych aukcjach. Muzyka na nich zawarta odwoływała się do klasyki hard rocka i heavy metalu. Bracia Abbotowie byli od zawsze maniakalnymi fanami Kiss i to w muzyce ich zespołu było słychać. Kto dziś uwierzy, iż kiedyś Pantera otwierała koncerty Dokken czy Stryper? A jednak tak było.
W 1988 roku wydana została płyta "Power Metal", na której śpiewa już pochodzący z Nowego Orleanu Philip Hansen Anselmo, który później będzie figurował jako Phil Anselmo. Jak pokazała niedaleka przyszłość, 20-letni wówczas wokalista szybko stał się jednym z najlepszych frontmanów na metalowej scenie. Przełom nastąpił w 1990 roku wraz z premierą albumu "Cowboys From Hell", który wyprodukowali Vinnie Paul i Terry Date (ważna postać w historii zespołu, producent m.in. Soundgarden). Kompozycja tytułowa oraz "Primal Concrete Sledge", "Cemetery Gates", "Domination" oraz "The Art Of Shredding" na trwałe wbiły się w serca i umysły fanów. Stały się też żelaznym punktem repertuaru koncertowego Pantery. Album sprzedawał się bardzo dobrze, a zespół objechał Amerykę jako support Suicidal Tendencies i Exodus. Warto zaznaczyć, że muzycy wtedy wizualnie nie mieli już nic wspólnego z zespołami glamrockowymi czy hardrockowymi, które przyszło im supportować. Pstrokate ciuchy zastąpiły dżinsy i podkoszulki, wymyślne trwałe fryzury zniknęły.
Pantera na koncertach sprawdzała się znakomicie i może dlatego zaproszona została do otwierania występów Judas Priest, jak również na trasę Monsters Of Rock w 1991 roku. Warto zapamiętać ten rok, bo wówczas zespół zagrał przed Metalliką i AC/DC na podmoskiewskim lotnisku Szeremietiewo dla 300 tys. osób. Fragmenty tego koncertu znalazły się później na DVD dołączonym do pośmiertnej kompilacji "Reinventing Hell: The Best Of Pantera". W pewnym momencie Phil uśmiecha się do kolegów z zespołu. To bardzo rzadki obrazek... "Vulgar Display Of Power", album, który stał się dla Pantery przepustką do wielkiej światowej kariery, ukazał się w 1992 roku. Ten sam duet producencki co poprzednio nadał nowym utworom niesamowicie ciężkie brzmienie. Brzmienie, które później wiele zespołów będzie się starało osiągnąć. Milion sprzedanych egzemplarzy płyty dało Panterze platynę. Były też liczne wyróżnienia i wyrazy uznania od branżowych magazynów, innych zespołów, fanów na całym świecie. Pantera stała się wielką gwiazdą. W tym kontekście nie jest aż tak bardzo zaskakujące, iż kolejna płyta - "Far Beyond Driven" - zadebiutowała na pierwszym miejscu listy tygodnika "Billboard". Chociaż w tamtym okresie rzadko zdarzało się, aby wydawnictwa z tak ostrą muzyką plasowały się wysoko w notowaniach. Pantera złożyła na płycie hołd jednym ze swoich idoli, Black Sabbath, nagrywając własną wersję "Planet Caravan".
Po trasie koncertowej muzycy postanowili nieco odpocząć. Poza Anselmo, który zajął się projektem Down (także Peeper Keenan z Corrosion Of Conformity - gitara, Jimmy Bower z Eye Hate God - perkusja, Kirk Wildstein - gitara i Tood Strange - bas, obaj z Crowbar). W takim składzie nagrano debiutancki album "NOLA" (skrót od New Orlean, Luisiana). Z czasem liczba projektów, w które zaangażowany był wokalista zaczęła drastycznie rosnąć (Anal Cunt, Supertjoint Ritual, Vision Of Disorder, Viking Crown, Necrophagia, Eibon). Również "Dimebag" nagrywał "na boku", ale nieporównywalnie mniej (np. gościnne solo na płycie Anthrax "Stomp 442", później na "Volume 8"). Pomimo licznych zajęć wokalisty Pantera po dwóch latach wydała kolejną płytę, "The Great Southern Trendkill". Nagrania odbyły się w prywatnym studiu w domu Darrella, a partie wokalne w należących do Trenta Reznora z Nine Inch Nails Nothing Studios w Nowym Orleanie. Sukces był mniejszy niż w przypadku "Far Beyond Driven", ale debiut na czwartym miejscu listy "Billboardu" trudno uznać za klęskę.
W tym okresie Phil zaczął mieć problemy. Członkowie Pantery od używek nie stronili od samego początku, ale potrafili to robić w rozsądnych granicach. Anselmo raz je przekroczył, w lipcu 1996 po koncercie w Dallas przedawkował heroinę. Przez kilkadziesiąt sekund znajdował się w stanie śmierci klinicznej. To doświadczenie zmieniło jego życie. "Twarde" narkotyki poszły w odstawkę na dobre. Muzycy po szoku związanym z przedawkowaniem przez Anselmo (zapewniali, iż nic nie wiedzieli, iż wokalista ma słabość do heroiny) wzięli się za biznes. Vinnie, Dimebag i Rex są właścicielami klubu ze striptizem "The Clubhouse" w Dallas. Phil po dojściu do siebie zabrał się za dbanie o swą tężyznę fizyczną (od dziecka był maniakiem boksu, urodził się tego samego dnia, co Mike Tyson), produkowanie i prowadzenie przybytku o nazwie House Of Shock (dom duchów; można sobie podnieść adrenalinę i za parę dolarów dać się postraszyć).
Podsumowaniem dotychczasowego dorobku Pantery był album koncertowy "Official Live: 101 Proof", na którym znalazły się dwie nowe kompozycje studyjne. Był rok 1997. Na kolejne dzieło Pantery przyszło tym razem czekać trzy lata. Album "Reinventing The Steel" wydany został w 2000 roku. Jak się okazało później, 10 zawartych na nich utworów były ostatnim wspólnym przedsięwzięciem Kowbojów z Piekła. Anselmo ponownie zajął się Down i w coraz większym stopniu Superjoint Ritual. W 2001 roku ożenił się ze swoją długoletnią partnerką Stephanie Opal ("kolejny artysta przyprawił groupies o potok łez" - pisała prasa muzyczna w USA) z zespołu Southern Isolation (Anselmo grał w nim na gitarze, gdy nie koncertował z Panterą). A bracia Abbotowie czekali... Próbowali namówić Phila do współpracy, lecz ten najwyraźniej nie miał na to ochoty. Wydał albumy z Down i Superjoint Ritual, grał koncerty i coraz mniej elegancko wyrażał się o Dimebagu i Vinniem. Dwaj ostatni w końcu nie wytrzymali i w 2003 roku założyli formację Damageplan (pierwotna nazwa, New Found Power, stała się tytułem debiutanckiej płyty) wraz z basistą Bobzillą i wokalistą Patrickiem Lachmanem. Grupa szybko zdobyła kontrakt płytowy z dużym wydawcą (Elektra), który dał jej silne wsparcie promocyjne. W tym czasie Anselmo i bracia Abbotowie regularnie obrzucali się nawzajem wyzwiskami...
W 2004 roku zaczęło się mówić o możliwości zagrania kilku koncertów przez Panterę. Zapotrzebowanie na takowe od lat było ogromne. Doszło podobno do rozmów między zwaśnionymi stronami, które postanowiły zakopać topór wojenny. Niestety, wieść o tym została wyprzedzona przez tragedię, która rozegrała się 8 grudnia w klubie "Alrosa Villa" w Columbus, w stanie Ohio. Gdy Damageplan grał pierwszy kawałek podczas koncertu, na scenę wtargnął 25-letni Nathan Gale i oddał kilkanaście strzałów do zespołu i publiczności. Dimebag Darrell zginął na miejscu. Świat muzyczny był wstrząśnięty. Phil Anselmo, którego obecności na pogrzebie i związanych z nim uroczystościach nie życzyła sobie rodzina gitarzysty, zasugerował nawet, że być może zakończy karierę. Jedno jest pewne, wraz ze śmiercią Dimebaga zespół Pantera przestał istnieć, a świat stracił jednego z najlepszych gitarzystów w historii.

Sprzęt:
Dimebag od początku swojej kariery w Panterze, a nawet wcześniej używał gitary Dean, model ML. Za czasów płyty Power Metal dorzucił do niej mostek floyd rose. Jego wzmacniacze to Randall z serii RG. Potem przerzucił się na gitary Wasburna sygnowane jego imieniem. Całkiem niedawno znów powrócił oficialnie do stajni Deana. Ponieważ Randall był oddziałem Wasburna, Dime musiał zmienić także wzmacniacze. Wybór padła na firmę Krank. Ciekawą uwagą jest to, że wzmacniacze Dimebaga opierały się na tranzystorach, a nie lampie. Do swoich gitar wkładał najczęściej przetworniki Seymour Duncan SH-8 i Bill Lewrence LX-500. W końcu doczekał się przetwornika sygnowanego jego imieniem - Seymour Duncan SH-13 Dimebucker.
Autor: Łukasz "stefan123"
www.gitara.pl
Menu
- Aktualności
- SKLEP ONLINE
- Oferty na allegro.pl
- O firmie
- Oferta
- Szukaj w ofercie
- Cenniki
- Artyści
- Testy
- Katalogi
- FAQ - PRS
- Brzmienia
- Praca
- Serwis
- Kontakt























Seiler Eduard 186 Special
Seiler Eduard 132 Artist
Seiler Eduard 126 Elegance
Dean Tyrant X
Dean Tyrant Bloodstorm